Zapomnijcie o wszystkim, co wiecie o rodzinnych autobusach. Przez dekady szczytem ambicji w tym segmencie był Volkswagen Sharan, budzący tyle emocji co instrukcja obsługi kalkulatora, lub Renault Espace, w którym elektronika żyła własnym życiem w najmniej odpowiednich momentach.
Nadchodzi rok 2026, a wraz z nim XPeng X9. To nie jest zwykły minivan. To gwiezdny niszczyciel, który połknął salon masażu oraz zestaw kina domowego, a potem postanowił zawstydzić Teslę przy ładowarce.
Chińczycy przestali kopiować europejskie rozwiązania. Oni piszą podręcznik inżynierii na nowo. Podczas gdy tradycyjni producenci wciąż głowią się, jak zmieścić baterię w podwoziu, by pasażerowie w trzecim rzędzie nie trzymali kolan pod brodą, XPeng stworzył konstrukcję rodem z roku 2150.
Model XPeng X9 to manifest siły dowodzący, że aerodynamika i ogromna przestrzeń mogą iść w parze, zwłaszcza gdy wybieramy nowoczesne samochody elektryczne.
Starship Enterprise dla Twojej rodziny
| Model | Bateria (netto) | Moc (KM) | Zasięg realny (mieszany) | Ładowanie 10-80% | Cena (szacunkowa) |
|---|---|---|---|---|---|
| XPeng X9 AWD | 110 kWh | 500 KM | ok. 600 km | 12 min (800V) | 430 000 PLN |
| Tesla Model X Plaid | 95 kWh | 1020 KM | ok. 450 km | 25 min | 530 000 PLN |
| Zeekr 009 | 116 kWh | 544 KM | ok. 520 km | 28 min | 420 000 PLN |
| VW ID.Buzz GTX LWB | 86 kWh | 340 KM | ok. 380 km | 26 min | 350 000 PLN |
Kiedy po raz pierwszy spojrzysz na XPeng X9, nie szukaj analogii do tradycyjnych pudełek na kołach. To „Starship Design” w najczystszej postaci. Wygląda, jakby projektant urwał się z planu sequela „Gwiezdnych Wojen”, by udowodnić, że siedmioosobowa bryła może mieć współczynnik oporu powietrza 0,227 Cd.
To wartość, o której większość sportowych sedanów może jedynie pomarzyć. Każda linia i kąt tylnej klapy służą jednemu: oszukaniu wiatru. Dzięki temu przy prędkościach autostradowych w kabinie panuje cisza tak absolutna, że usłyszysz własne myśli o tym, dlaczego w ogóle rozważałeś zakup hałaśliwego diesla.
To obecnie największy zasięg w klasie siedmioosobowej na świecie. Dzięki potężnej baterii 110 kWh typu NCM ten gigant przejeżdża teoretycznie do 750 kilometrów. Oczywiście są to dane zgodne z cyklem CLTC.
W polskich realiach, przy typowej słocie na trasie S7, realnie spodziewajcie się okolic 590-600 km. To wciąż wynik fenomenalny dla auta ważącego ponad 2,5 tony. XPeng X9 dowiezie Was z Warszawy do Gdańska i z powrotem na jednym „baku”, o ile nie sprawdzicie prędkości maksymalnej, która wynosi solidne 200 km/h.
Technologia ładowania w XPeng X9
Prawdziwa magia dzieje się jednak tam, gdzie podłączana jest ładowarka. Architektura 800 V i technologia ogniw 5C sprawiają, że XPeng X9 przyjmuje prąd z łapczywością, jakiej próżno szukać u konkurencji.
System wspiera ładowanie o mocy do 480 kW. Wyobraźcie sobie: zajeżdżacie na stację, idziecie po kawę, a zanim zdążycie ją odebrać, auto odzyskało 450 km zasięgu. Od 10% do 80% w 11,7 minuty. To krócej, niż trwa wypakowanie trójki dzieci z fotelików.
To koniec ery drobiazgowego planowania podróży. Model XPeng X9 wyposażono w system zarządzania energią X-HP 3.0, który dba o optymalną temperaturę baterii nawet przy siarczystym mrozie.
Zimowy spadek wydajności został tu ograniczony do minimum. To technologia rodem z lotnictwa przeniesiona na parking pod supermarketem. Jeśli planujesz zakup nowoczesnego auta, sprawdź nasz katalog dostępnych modeli.
Salon na ogromnych kołach
Z tyłu nie znajdziecie zwykłych foteli, lecz siedzenia „Zero-Gravity”. Sprawiają one, że nawet długa podróż do Chorwacji wydaje się krótką drzemką. XPeng X9 oferuje fotele rozkładane do 180 stopni z 10-punktowym masażem, wentylacją i pełnym ogrzewaniem.
Inżynierowie zaprojektowali najszersze w klasie przejście do trzeciego rzędu, więc nie trzeba być akrobatą, by zająć tam miejsce. Pod sufitem zamontowano ogromny, 21,4-calowy ekran, stanowiący centrum multimedialne dla pasażerów.
Można tam grać i oglądać filmy w 4K, a system Xopera z 28 głośnikami zapewnia lepsze wrażenia niż niejedno kino. Pomiędzy przednimi fotelami ukryto lodówkę o pojemności 10,8 litra.
Nie tylko schłodzi ona napoje do idealnych 5 stopni, ale też podgrzeje je do 50 stopni. A gdy musisz przewieźć szafę, trzeci rząd w XPeng X9 składa się elektrycznie, tworząc przestrzeń o pojemności ponad 2500 litrów. To wciąż luksusowy krążownik, a nie auto dostawcze.
Zwinność modelu XPeng X9
Największą bolączką wielkich vanów było prowadzenie zbliżone do transatlantyku – każdy gwałtowny skręt groził chorobą morską. Ale nie w tym przypadku.
Marka standardowo montuje w XPeng X9 skrętną tylną oś o kącie wychylenia 5 stopni. Efekt? Ten 5,3-metrowy kolos ma promień skrętu wynoszący zaledwie 5,4 metra. To mniej niż w zwinnym Audi A4. Auto zawraca tam, gdzie inni muszą manewrować na trzy razy.
O komfort dba dwukomorowe zawieszenie pneumatyczne z systemem AI. Kamera skanuje nawierzchnię przed autem i w ułamku sekundy przygotowuje amortyzatory na polskie nierówności.
Studzienki i progi zwalniające po prostu przestają istnieć. Nowoczesne samochody elektryczne rzadko bywają tak dopracowane podwoziowo. W wersji AWD dwa silniki generują łącznie 370 kW (ok. 500 KM).
To wystarczy, by wystrzelić ten dom na kołach do setki w mniej niż 5 sekund. Mina kierowcy sportowego coupe wyprzedzanego przez minivana z telewizorem na pokładzie jest absolutnie bezcenna. Poznaj inne modele, odwiedzając nasz katalog online.
Werdykt: Ile kosztuje ta rewolucja?
Choć marka w Polsce dopiero buduje pozycję modelami G6 i G9, flagowy XPeng X9 to półka premium. Spodziewajcie się kwot w granicach 400 000 – 450 000 PLN za wersję Long Range.
Czy to wygórowana cena? Za auto z trzema procesorami Nvidia Orin-X, systemem dwóch LiDAR-ów i pancerną, aluminiową konstrukcją, to oferta niemal bezkonkurencyjna.
Wybierając ten model, warto zainwestować w szybką domową ładowarkę. XPeng X9 udowadnia, że minivan nie musi być karą za posiadanie dużej rodziny.
To gadżet na kołach, przy którym spalinowe SUV-y wyglądają jak technologie z poprzedniej epoki. Jeśli szukacie najszybszego i najbardziej luksusowego sposobu na transport siedmiu osób – właśnie go znaleźliście.
To koniec ery nudy w segmencie MPV. Wszystkie samochody elektryczne w tej klasie mają teraz wysoko zawieszoną poprzeczkę.





