XPeng Next P7 – premiera, dane techniczne i cena w Polsce
Chińska inwazja z gracją baletnicy i mózgiem superkomputera
Stało się. Jeśli myśleliście, że Europa pozostanie bastionem motoryzacyjnego smaku, a Tesla jedynym słusznym wyborem dla ludzi czerpiących wiedzę o świecie z X-a, to mam dla Was złą wiadomość. A w zasadzie genialną.
Na polskim asfalcie wylądował XPeng Next P7, a konkretnie jego najnowsza inkarnacja P7+. Robi to z subtelnością meteorytu uderzającego prosto w środek Brukseli.
Wygląda na to, że starzy wyjadacze z Monachium i Stuttgartu mogą już pakować teczki z projektami silników Diesla. Nadchodzi era, w której krzem i oprogramowanie znaczą więcej niż historia marki i zapach starej skóry.
Ten model to dowód na to, jak błyskawicznie ewoluują współczesne samochody elektryczne, oferując parametry nieosiągalne jeszcze kilka sezonów temu.
To nie jest kolejny smutny, plastikowy mebel na kołach, stworzony tylko po to, by obniżyć średnią emisję spalin koncernu. Ten samochód wygląda, jakby projektant Ferrari Daytona i stylista Astona Martina spotkali się na zakrapianej kolacji w Guangzhou, a potem wspólnie zhakowali serwery NASA.
Przy współczynniku oporu powietrza wynoszącym zaledwie 0,201 Cd, XPeng Next P7 przecina powietrze z taką łatwością, z jaką politycy łamią obietnice wyborcze. Dla porównania, większość nowoczesnych supersamochodów o sylwetkach płaszczek może jedynie pomarzyć o takim wyniku.
Ma ponad pięć metrów długości i sylwetkę tak niską, że krawężniki zaczynają przypominać Mount Everest. Każda linia nadwozia, od ukrytych klamek po bezramkowe szyby, krzyczy: „Przyszłość jest teraz, staruszku”. Wybierając ten model, warto zajrzeć w katalog dostępnych wersji i dopasować auto do swoich potrzeb.
Wnętrze, które z Tobą rozmawia
| Model | Napęd / Moc | Bateria (netto) | Zasięg (WLTP) | Maks. moc ładowania | Cena (PLN) |
|---|---|---|---|---|---|
| XPeng P7+ | RWD / 313 KM | 70 kWh | ~602 km | 446 kW (800V) | ~197 900 zł |
| Tesla Model 3 LR | AWD / 498 KM | 76 kWh | 629 km | 250 kW | ~186 240 zł |
| BYD Seal AWD | AWD / 530 KM | 82,5 kWh | 520 km | 150 kW | ~230 000 zł |
| BMW i4 eDrive40 | RWD / 340 KM | 81,1 kWh | 585 km | 205 kW | ~280 000 zł |
Wsiadanie do XPeng Next P7 to nie jest zwykła czynność fizjologiczna – to audiencja u cyfrowego bóstwa. Zapomnijcie o twardych plastikach z recyklingu kubków po jogurtach, które namiętnie wciskają nam europejskie marki w imię wątpliwie pojętej ekologii.
Tutaj znajdziecie skórę Nappa, mikrofibrę i spasowanie elementów, które sprawia, że wnętrza tradycyjnych niemieckich limuzyn zaczynają przypominać poczekalnię w powiatowej przychodni. Każdy detal udowadnia, że Chińczycy przestali kopiować – oni zaczęli nas uczyć fundamentów luksusu.
Centralnym punktem dowodzenia jest ekran o przekątnej 15,6 cala, dysponujący wyższą inteligencją niż połowa Waszych znajomych z Facebooka. Kiedy wydajecie komendę głosową, wyświetlacz fizycznie obraca się w stronę kierowcy, jakby chciał nawiązać kontakt wzrokowy.
Sercem układu w XPeng Next P7 jest system AI oparty na chipach Turing, oferujący łączną moc obliczeniową na poziomie 2250 TOPS. To niemal trzy razy więcej niż topowy system Elona Muska. Ten samochód prawdopodobnie wie, co zjecie na kolację, zanim sami o tym pomyślicie.
Pasażerowie z tyłu mają do dyspozycji własny ekran dotykowy, by zarządzać 23-głośnikowym systemem audio Dynaudio. Ich fotele – oferowane w standardzie – masują, wentylują i podgrzewają. To poziom wygody, za który u konkurencji trzeba zapłacić równowartość kawalerki w Radomiu.
Innowacyjne technologie w XPeng Next P7
Pod nieskazitelną blachą kryje się cud techniki: architektura 800V. Co to oznacza dla kierowcy, który nie chce spędzić połowy życia przy autostradowym słupku? Podjeżdżacie pod ładowarkę, zamawiacie kawę, a zanim ją dopijecie, XPeng Next P7 dobije ponad 500 km zasięgu.
W topowych wersjach P7+ przyjmuje prąd z obłędną mocą 446 kW. To bezpardonowa deklasacja wszystkiego, co obecnie porusza się po polskich drogach. Gdy inni producenci chwalą się osiągnięciem 150 kW, XPeng po prostu odjeżdża w stronę zachodzącego słońca.
Wersja AWD Performance to prawdziwy brutal w garniturze od Armaniego. Silniki generują łącznie ponad 500 koni mechanicznych, co katapultuje tę dwutonową rzeźbę do „setki” w nieco ponad 4 sekundy. To tempo, które błyskawicznie weryfikuje kręgi szyjne niedowiarków.
Dla osób ceniących spokój przygotowano wersję RWD Long Range z ogniwami litowo-żelazowo-fosforanowymi. Realnie mówimy o dystansach rzędu 500-580 km w trybie mieszanym. W świecie, gdzie realny zasięg często okazuje się fikcją literacką, XPeng Next P7 dostarcza wyniki godne uznania.
Do tego dochodzi precyzyjne zawieszenie, które wybiera nierówności z taką lekkością, jakby asfalt pod kołami był świeżo wyprasowanym jedwabiem. To sprawia, że współczesne samochody elektryczne wchodzą na zupełnie nowy poziom komfortu.
Cena, czyli jak skutecznie zepsuć humor konkurencji
Najlepsze, i zarazem najbardziej bolesne dla tradycyjnego przemysłu, zostawiłem na koniec. W Polsce XPeng Next P7 startuje z poziomu około 197 900 PLN za świetnie wyposażoną wersję Standard Range. Przeglądając katalog, trudno o lepszy stosunek ceny do technologii.
Jeśli czujecie potrzebę totalnej dominacji, elitarna wersja Wing Edition z widowiskowymi drzwiami otwieranymi do góry oraz napędem 4×4 zamknie się w okolicach 240 000 PLN. Spójrzcie teraz na cenniki BMW czy Audi – za te pieniądze dostaniecie tam co najwyżej dobrze wyposażony breloczek i fotele z ręczną regulacją.
XPeng Next P7 nie bawi się w obietnice. Daje technologię jutra, osiągi auta sportowego i solidną, 7-letnią gwarancję dostępną tu i teraz. To wyzwanie rzucone staremu światu, a każda publiczna ładowarka stanie się miejscem, gdzie ten model będzie przyciągać zazdrosne spojrzenia.
Werdykt końcowy
XPeng Next P7 to motoryzacyjny policzek wymierzony prosto w twarz staremu porządkowi. Jest szybki, bezczelnie inteligentny i wygląda tak dobrze, że sąsiedzi zzielenieją z zazdrości szybciej niż trawa po majowym deszczu. Czy ma duszę? Ma procesor, który udaje ją tak przekonująco, że dasz mu się uwieść.
Jeśli nadal uważasz, że chińskie samochody elektryczne to tylko tanie kopie, właśnie przespałeś moment, w którym uczeń nie tylko przerósł mistrza, ale jeszcze zabrał mu drugie śniadanie i kluczyki do garażu. To manifest nowej ery, w której Europa musi zacząć biec, by utrzymać peleton w zasięgu wzroku.





