Chiński desant wagi lekkiej, czyli dlaczego Twój pies polubi Jaecoo J5 bardziej od Ciebie
Świat oszalał, a my stoimy w samym centrum merytorycznego cyklonu, który wywraca do góry nogami wszystko, co wiedzieliśmy o motoryzacji. Jeszcze dekadę temu chińskie samochody przypominały radosną twórczość kowala amatora, który próbował odtworzyć Mercedesa na podstawie opowieści niewidomego kuzyna. Używał do tego wyłącznie młotka i starej lodówki.
Dzisiaj mamy 26 lutego 2026 roku i sytuacja wygląda następująco: w salonach stoi Jaecoo J5. Europejscy producenci nerwowo sprawdzają, czy ich odprawy emerytalne są waloryzowane, bo właśnie zdali sobie sprawę, że przespali rewolucję.
Ten kompaktowy model wjechał na nasz rynek z gracją taranu owiniętego w jedwab. Celuje prosto w miękkie podbrzusze segmentu kompaktowych SUV-ów, w którym do tej pory rozpychały się BYD Atto 3, MG S5 czy coraz bardziej zaniepokojona Kia Niro.
I wiecie co? To nie jest kolejna nudna, biała lodówka na kołach zaprojektowana przez algorytm. To małe, bezczelne auto rzuca rękawicę każdemu, kto uważał, że „tani elektryk” to oksymoron lub synonim plastikowego więzienia. Wybierając samochody elektryczne nowej generacji, trudno przejść obok tej propozycji obojętnie.
Osiągi i zasięg modelu Jaecoo J5
| Model | Napęd / Moc | Bateria / Zasięg | Przyspieszenie 0-100 | Cena Orientacyjna |
|---|---|---|---|---|
| Jaecoo J5 (EV) | 211 KM (155 kW) | 61 kWh LFP / 402 km | 7,7 s | 109 900 PLN |
| Kia Niro (EV/PHEV) | 180-204 KM | 11.1-64.8 kWh / 62-460 km | 7,8 s | 149 300 PLN |
| Hyundai Kona (EV) | 204 KM | 65.4 kWh / 454-514 km | 7,8 s | 165 000 PLN |
| Toyota Corolla Cross | 197 KM (Hybryda) | Brak danych (HEV) | 7,5 s | 162 500 PLN |
Pod tą karoserią, która z tyłu bezceremonialnie podkrada geny Range Roverowi, kryje się technologia niedopuszczająca kompromisów. Po co tracić czas na wymyślanie koła na nowo, skoro Anglicy pod okiem Hindusów zrobili to po prostu ładniej? Jaecoo J5 to maszyna dopracowana w każdym calu.
Konstrukcja opiera się na nowoczesnej platformie, która pozwala na optymalne rozmieszczenie ogniw. Przekłada się to na środek ciężkości umieszczony niemal na poziomie asfaltu. Auto prowadzi się pewnie i stabilnie.
W pełni elektryczna wersja dysponuje mocą 211 KM (155 kW) i momentem obrotowym dostępnym na każde zawołanie. To wystarczy, by wystrzelić spod świateł do setki w 7,7 sekundy. To dynamika, która zostawia w tyle większość spalinowych crossoverów.
W skrócie: jest szybciej niż niesie się plotka w małym miasteczku. Każdy katalog techniczny potwierdza, że zwinność tego modelu stoi na bardzo wysokim poziomie. Nie ma tu mowy o udawanych sportowych ambicjach.
Bateria w technologii LFP (litowo-żelazowo-fosforanowej) o pojemności 61 kWh obiecuje około 400 kilometrów zasięgu WLTP. Dlaczego LFP? Bo ta chemia jest trwała niczym granit. Możecie ładować te ogniwa do pełna codziennie, a one nadal będą służyć przez lata.
W realnym świecie przejedziecie nim około 350 km w cyklu mieszanym. Szybka ładowarka DC o mocy 130 kW pozwala uniknąć egzystencjalnej rozpaczy przy słupku energii. To wynik dający realny komfort podróżowania.
Ładowanie od 30 do 80 procent zajmuje niecałe pół godziny – akurat tyle, by wypić kawę i sprawdzić bagażnik. Ten w Jaecoo J5, po złożeniu siedzeń, oferuje aż 1180 litrów przestrzeni. To mała furgonetka w przebraniu stylowego SUV-a.
Wnętrze, w którym zapomnisz o szarej rzeczywistości
W środku Jaecoo J5 wchodzi w rolę marki premium z ogromną pewnością siebie. Największe wrażenie robi gigantyczny szklany dach o powierzchni 1,45 m². Pasażerowie mogą poczuć się jak w luksusowym apartamencie z widokiem na niebo.
To nie jest zwykła tafla – specjalny filtr odcina promienie UV skuteczniej niż najmocniejszy krem ochronny. Materiały wykończeniowe również zaskakują. Zamiast twardego plastiku, producent postawił na innowacyjną silikonową ekoskórę.
Jest ona przyjemna w dotyku, antybakteryjna i – co kluczowe dla właścicieli czworonogów – bajecznie łatwa w czyszczeniu. Jeśli Twój pies zostawi na kanapie błotnisty ślad, usuniesz go jedną mokrą szmatką bez śladu. Nowoczesne samochody elektryczne stawiają właśnie na taką praktyczność.
Sercem kokpitu jest pionowy ekran o przekątnej 13,2 cala, działający błyskawicznie. Za płynność odpowiada układ Qualcomm Snapdragon 8155, więc o lagach możecie zapomnieć. Wyposażenie wersji Comfort za 109 900 zł to prawdziwy policzek dla konkurencji.
W wersji Premium za 116 500 zł Jaecoo J5 oferuje wentylowane fotele i system kamer 540 stopni. Auto widzi nie tylko otoczenie, ale dzięki funkcji „przezroczystego podwozia” pokazuje również to, co dzieje się bezpośrednio pod kołami.
Technologia i prowadzenie Jaecoo J5
Inżynierowie zadbali o to, by wygląd szedł w parze z techniką. Jaecoo J5 otrzymało ulepszone zawieszenie niezależne, co w tej cenie jest rzadkością. Auto wybiera nierówności z dojrzałością godną limuzyn, zapewniając wysoki komfort podróży.
Układ kierowniczy oferuje kilka trybów pracy – od lekkiego, idealnego do miasta, po sztywniejszy na kręte trasy. Dodatkowym atutem jest system holowania. Wiele modeli w kategorii katalog SUV kapituluje przy próbie podpięcia czegokolwiek cięższego.
Tymczasem Jaecoo J5 uciągnie do 1250 kg, co czyni wakacje z przyczepą realnym planem. System V2L (Vehicle-to-Load) pozwala zasilić z akumulatora dowolne urządzenie. Ekspres do kawy czy rzutnik na kempingu nie stanowią już problemu.
Werdykt po polsku, czyli ile to kosztuje
Jaecoo J5 wchodzi na rynek z ofertą, która spędza sen z powiek menedżerom innych marek. Cena bazowa na poziomie 109 900 złotych jest wręcz agresywna. Promocje pozwalają dodatkowo obniżyć koszt zakupu o kilka tysięcy złotych.
To taniej niż utrzymanie wysłużonego auta spalinowego, które wymaga ciągłych napraw. Każda publiczna ładowarka wyjdzie taniej niż wizyta na stacji benzynowej. To czysta matematyka i pragmatyzm.
Czy to auto ma duszę? Ma duszę zaawansowanej maszyny, która realnie ułatwia życie. To świetnie zaprojektowany kawał inżynierii. Chińczycy wyprzedzili nas lewym pasem, uśmiechając się z satysfakcją. Wybierając Jaecoo J5, stawiasz na nową erę motoryzacji.
Mój werdykt: Kupcie to, zanim rynek zareaguje nowymi cłami. To auto oferuje jakość i wyposażenie, za które u konkurencji zapłacicie fortunę. Albo kupcie je dla swojego psa – w tym wnętrzu będzie traktowany lepiej niż pasażerowie klasy biznes. Jaecoo J5 to nowy król opłacalności.





