Norwegia znów zaszalała – w listopadzie 2025 plug-iny zgarnęły 98,4 % rynku, a BEV – czyli pełne elektryki – aż 97,6 %. To jakby połowa norweskich kierowców postanowiła, że spalinówki są dla reliktów zaściankowej motoryzacji, którą wyrzucono do lamusa. Tesla Model Y znów triumfowała, zbierając 3 645 rejestracji – więcej niż następne 12 modeli razem wzięte. Flota BEV w Norwegii właśnie przegoniła diesle – 31,78 % vs 31,76 %. A my w Polsce? No cóż, jesteśmy nadal na ładowarce startowej, choć coś zaczyna iskrzyć.
Polskie elektryki wyrywają do przodu – wreszcie
Rynek BEV w Polsce w 2025 r. eksplodował – rejestracje wzrosły ponad dwukrotnie względem 2024, a udział BEV sięgnął 6 %. To nie tylko procenty – konkret: w październiku elektryki stanowiły 9 % nowych aut, czyli o 7 pkt proc. więcej niż rok wcześniej. Mamy program „NaszEauto” z dotacją do 40 000 zł i budżetem 1,18 mld zł – to naprawdę działa. I co najważniejsze – infrastruktura rośnie w tempie ekspresowym: ponad 83 % wzrostu szybkich stacji w rok. Polska zaczyna wyglądać jak kraj, który wie, co robi – a nie jak student, co liczy na cudzą pomoc.
Z danych wynika, że liczba punktów ładowania w Polsce przekroczyła już 3 200, co daje nadzieję na dalszy rozwój rynku. Dla porównania, w 2024 roku mieliśmy zaledwie 1 800 punktów, więc widać, że coś się dzieje. Zdecydowanie widać, że Polacy zaczynają dostrzegać potencjał elektryków, a także korzyści związane z ich użytkowaniem.
Cena Tesli Model Y w Polsce: mieszkanie czy samochód?
Tesla Model Y „Long Range” w wersji 2026 kosztuje… uwaga… między 186 520 zł a 246 520 zł w wersji Launch Series AWD. To mniej więcej cena kawalerki na obrzeżach – tylko że to auto. Standardowy RWD Start 2026 można znaleźć na rynku za około 184 990 zł – niezła okazja, jeśli ktoś lubi luksus i zasięg 534 km WLTP. Osiąga 0–100 km/h w 7,2 s. To brzmi jak ścigacz, ale w korpo wersji. Cena? Cholernie konkretna. Ale konkurencja? Tylko się patrzy.
| Model | Cena (zł) | Zasięg (km) | Przyspieszenie (0-100 km/h) |
|---|---|---|---|
| Tesla Model Y | 186 520 – 246 520 | 534 | 7,2 s |
| Opel Mokka-e | 150 000 | 400 | 8,5 s |
| Xpeng G9 | 280 000 | 585 | 5,5 s |
Powyższa tabela porównawcza pokazuje różnice w cenach, zasięgu i przyspieszeniu między popularnymi modelami elektryków dostępnych w Polsce. Wzrost konkurencji na rynku może przyczynić się do dalszego rozwoju segmentu BEV.
Warto zauważyć, że w Polsce na rynku elektryków pojawiają się także inne modele, które mogą przyciągnąć uwagę kierowców. Na przykład, nowa wersja Opla Mokk-e, która zasięgiem 400 km i ceną startową na poziomie 150 000 zł staje się realną alternatywą dla Tesli. Warto zatem obserwować, jak rynek się rozwija i jakie innowacje przyniesie przyszłość.
Chińskie bestie nie śpią – Xpeng G9 i MG S6 w natarciu
Chińskie SUV-y zaczynają nas zjadać – Xpeng G9 ma ultraszybkie ładowanie do 525 kW, 585 km zasięgu i zaczyna się od ~59 600 € – czyli jakieś 280 000 zł. A startuje w leasingu za 529 €/mies. Przy 4 370 € wpłaty. To jak abonament na luksusowe kino z napadem prądu. MG S6 EV – nowy, chiński crossover D-segmentu – też wchodzi do gry. 77 kWh, zasięg WLTP około 485 km; mierzy 4 708 mm długości – to taka alternatywa dla Enyaqa czy ID.4, ale zazwyczaj tańsza i mniej nudna. Czy to groźny napór? Jasne, zwłaszcza że Tesla zaczyna wyglądać jak monokultura – elegancka, ale jednostajna.
Chińskie marki wprowadzają na rynek coraz więcej modeli, co może przyciągnąć uwagę polskich kierowców. W 2025 roku sprzedaż chińskich elektryków wzrosła o 150 % w porównaniu do roku poprzedniego. Warto zauważyć, że chińskie auta oferują nie tylko atrakcyjne ceny, ale także nowoczesne technologie, które mogą zrewolucjonizować nasz rynek.
Flota BEV: Norwegia nas przegoniła. A Polska?
Norwegia ma już więcej BEV w swojej flocie niż diesel – 31,78 % vs 31,76 %. To tak absurdalne, że aż piękne. U nas? 100 000 + zarejestrowanych BEV do lipca 2025 (ok. 94 000 osobówek i 9 600 dostawczaków), wzrost 65 % rok do roku. Zrobiło się serio – nawet mamy 10 730 punktów ładowania, z czego 34 % to szybkie DC. Ale udział BEV w rynku dopiero 5 %. To jak podwórkowy sprinter, który dopiero nauczył się biegać. Potencjał gigantyczny, ale musimy zostawić gumowce w szafie i nauczyć się sprintu.
Na dodatek, wiele polskich miast zaczyna wprowadzać strefy niskiej emisji, co zmusza kierowców do przesiadania się na elektryki. W 2025 roku Warszawa planuje zwiększyć liczbę stacji ładowania do 1 500, co powinno znacząco wpłynąć na komfort użytkowania BEV w stolicy.
Subwencje i polityka: rakieta bez paliwa?
„Mój elektryk 1.0” padł w sierpniu 2024 i to sparaliżowało rynek, bo leasing – czyli 70 % zakupów – stanął. „NaszEauto” pomogło, ale ciągle to wygląda jak na patchu przeciwdziałającym dziurze w dachu. No i biznesowi ciągle się nie opłaca? Serwisy ładowarek rosną, ale rynek potrzebuje paliwa – czyli stabilnych, dostępnych dotacji i rządowej logiki. Bez tego nawet Tesla zasiądzie na ładowarce i będzie się zastanawiać, czy wjechać dalej.
Podsumowując: Norwegia to już elektryczna galaktyka. Polska? Cegiełka w tej budowli – ale konkretna cegiełka. Urosły ceny, poprawił się zasięg, wreszcie mamy infrastrukturę i chińskich rywali, którzy nie wstydzą się wjechać drzwiami. Clarkson chyba by powiedział: „To nie rewolucja, to powolny rollercoster – ale przynajmniej jedzie”. A co będzie dalej? Czy poloce osty nastąpią, gdy Tesla znudzi się Polakom, jak iPhony znają się na nudzie? Poczekamy – i miejmy nadzieję, że żartom Clarksonowym zostanie czas tylko w korkach.
FAQ
Q: Jakie są główne korzyści z posiadania elektryka w Polsce?
A: Posiadanie elektryka w Polsce wiąże się z dotacjami do 40 000 zł, niższymi kosztami eksploatacji oraz możliwością korzystania z coraz większej liczby punktów ładowania, których jest już ponad 10 730.
Q: Jakie modele elektryków cieszą się największym zainteresowaniem w Polsce?
A: W Polsce największym zainteresowaniem cieszy się Tesla Model Y, ale także nowe chińskie modele, takie jak Xpeng G9 i MG S6 EV, które oferują konkurencyjne ceny i nowoczesne technologie.
Q: Jak wygląda przyszłość rynku elektryków w Polsce?
A: Przyszłość rynku elektryków w Polsce zapowiada się obiecująco, z rosnącą liczbą punktów ładowania oraz wsparciem rządowym w postaci programów dotacyjnych, co może przyspieszyć rozwój branży.
Dla dalszych informacji o elektrykach w Polsce, sprawdź naszą stronę oraz zapoznaj się z naszymi recenzjami samochodów elektrycznych.





