No to mamy hit. Porsche, to nie Mercedes, żeby odpuścić z łaską – ale właśnie to robi. Ma około 200 stacji ładowania EV w Chinach. Od marca 2026 – pożegnanie. Komunistyczny kaprys? Nie – zimna kalkulacja. „Zmieniają się nawyki klientów”. Czyli król traci koronę, bo nikt go nie odwiedza. A ściana wschodnia oferuje teraz tyle publicznych szybkich ładowarek, że Porsche błyszczy tylko w nazwie, nie w infrastrukturze.

Gdzie Porsche się zagubiło – chiński kontekst

Sprzedaż w Chinach to była dla Porsche kiedyś złota krowa. W 2021 osiągnęli 95 671 samochodów – największy rynek globalnie. Teraz? Spadek o 26 % w trzech kwartałach 2025, zaledwie 32 195 aut. Za rok całość będzie zamykana. Czemu? Bo chińskie marki gonią technicznie i cenowo. A Porsche zostaje z marketingiem i kosztami ładowania. 200 stacji – to teraz za mało. I zbyt drogo.

Polscy kierowcy EV i ceny, które szokują (i śmieszą)

Ceny elektryków w Polsce – oglądasz i myślisz „żart?”. Audi e‑tron GT kosztuje 470 300 zł, a najtańsze Audi Q4 e‑tron to 241 073 zł. Dacia Spring? 76 900 zł – jedyny, co próbuje być rozsądny. Tesla Model 3 w bazowej wersji: 194 990 zł – pierwszy raz poniżej 200 tys. zł. Long Range: 224 990 zł. Performance: 251 490 zł – to już niemal mieszkanie. Tymczasem Tesla Model 3 Standard 2026 – wersja ultra‑budżetowa – do 534 km zasięgu i tylko 174 990 zł. To dopiero decyzja, co dołożył duszy, żeby móc powiedzieć: „Mam Teslę, a reszta jęczy z zazdrości.” Wszystko to takie konkretne, że aż boli – 194 990 zł vs 251 490 zł to różnica 56 500 zł.

Porównanie modeli

Model Cena (zł) Zasięg (km) Typ
Tesla Model 3 Standard 2026 174 990 534 Sedan
Audi e‑tron GT 470 300 500 Coupé
Audi Q4 e‑tron 241 073 520 SUV
Dacia Spring 76 900 230 Kompakt

Powyższa tabela pokazuje różnice w cenach i zasięgu popularnych modeli elektrycznych dostępnych w Polsce. Widać, że Tesla Model 3 Standard 2026 oferuje najniższą cenę przy imponującym zasięgu, co czyni ją atrakcyjną opcją dla polskich kierowców.

Ładowarki: Polska rośnie, ale wciąż to młody kraj

Polska też nie stoi z założonymi rękami. Na koniec kwietnia 2025 mieliśmy ponad 9 500 publicznych punktów ładowania – w tym ponad 3 000 szybkich. Wzrost rok do roku o 62 %. 10 600 punktów to wynik z końca 2024. Szybkie stacje 150+ kW wzrosły z 317 do 875 w roku – więcej niż dwukrotnie. A wzdłuż TEN‑T mamy 1 180 punktów w 2025 vs 624 rok wcześniej – jakby ktoś podrzucił nawigację, to nie zabłądzisz.

Rynek ładowania w Polsce – kto pcha tę elektryczną karuzelę

Instalacja stacji to nie zabawa – jeden publiczny punkt kosztuje od 20 000 € do 50 000 €. Widać to po deweloperach: Powerdot planuje do końca 2026 mieć 700 stacji w Polsce za ponad 70 mln złotych. Aldi, Kaufland, Biedronka, Makro – wszyscy wkładają ładowarki na parkingach. Powerdot rozwija się dynamicznie – w 2024 dodał 680 nowych punktów i sprzedaż energii wzrosła 200 %. Tak, Polska staje się elektrowozem Europy.

Porównanie: Porsche kontra polski rynek EV

Porsche znika z infrastruktury w Chinach, bo 200 stacji to teraz przestarzała ekstrawagancja, gdy tam jest ponad 1,2 miliona publicznych szybkich ładowarek. Polska za to buduje, inwestuje, rozwija – przyrost punktów i zaangażowanie sieci handlowych w ładowarki to normalny ruch. W Chinach Porsche tłumaczy się „zmianą nawyków”. W Polsce każdy logiczny inwestor wie, że EV bez prądu nie jedzie.

Kto tu wygra? Chińczycy śmiali się, że Porsche nie ogarnia rynku EV. Teraz patrzą, jak Porsche hi‑endowy branding traci rację bytu. Polska widzi realny wzrost – infrastruktura się rozrasta, ceny się stabilizują, a kierowcy dostają coś, co działa.

Tesla Model 3 za 174 990 zł? To nie jest cena, to prowokacja. Porsche w Chinach kończy ładowarki? To nie dramat – to symbol, że nawet luksus potrzebuje rentowności. No i Polska? My budujemy przyszłość. Bez zbędnego szpanu, ale z konkretem i elektrycznym rykiem silnika.

Kontekst polski

Polska, mimo że jest na początku drogi w rozwoju rynku samochodów elektrycznych, już teraz ma powody do dumy. W 2025 roku przewiduje się, że liczba publicznych punktów ładowania przekroczy 10 600, a to wszystko przy wsparciu rządowych dotacji, które wynoszą około 40 000 zł na stację. Wzrost liczby stacji ładowania o 62% w ostatnim roku pokazuje, że Polacy coraz bardziej interesują się elektrycznymi samochodami. W 2026 roku, przy odpowiednich inwestycjach, możemy stać się jednym z liderów w Europie, co sprawia, że rynek EV w Polsce staje się coraz bardziej atrakcyjny dla inwestorów.

FAQ

Q: Jakie są prognozy dotyczące liczby stacji ładowania w Polsce w 2026 roku?
A: W 2026 roku przewiduje się, że liczba publicznych punktów ładowania w Polsce przekroczy 10 600, co stanowi znaczny wzrost w porównaniu do roku 2025.

Q: Jakie są ceny elektryków w Polsce w 2025 roku?
A: Ceny elektryków w Polsce wahają się od 76 900 zł za Dacię Spring do 470 300 zł za Audi e‑tron GT, co pokazuje szeroki zakres dostępnych modeli.

Q: Jakie są główne firmy inwestujące w infrastrukturę ładowania w Polsce?
A: Główne firmy to Powerdot, Aldi, Kaufland, Biedronka i Makro, które planują rozwój stacji ładowania w swoich sieciach.
„`

Autor