No więc sobie wyobraźmy. 67 elektryków wrzuconych w minus 25°C – brzmi jak plan szalonego naukowca. W Polsce ten sam test zakończyłby się masowym porzuceniem pilotów na poboczu. A więc – do dzieła.
„Zimowa jatka” dla baterii
Kiedy u nas mróz sięga -25°C, większość ludzi chowa się pod pierzyną i pije herbatę. A Autohome pcha się do mrozu jak oblężony Imperator. Ich test kładzie wszystkie auta. XPeng P7 AWD – 53,9% zasięgu CLTC. To w Polsce dałoby jakieś 320 km przy deklarowanych 600 km WLTP. Ale tu zaczyna się dreszcz – konkurencja z Polski? Brak. Mamy Tesla Model Y – tylko 35,2%. To jakby twój żółty ser nagle przypomniał sobie, że ma być serkiem topionym.
Ceny w złotych – czy to się klei?
Spójrz na ceny. XPeng P7 zaczyna się od 216 900 zł. Tak, to tyle, co małe mieszkanie w Gdańsku. A Yangwang U7? To już poziom 562 760 zł – więc lepiej sprzedać nerkę. Za te pieniądze masz 1 306 KM, 2,9 s do setki i zawieszenie elektromagnetyczne, które widzi więcej niż twoje letnie opony. A w tym samym czasie BYD Seagull kosztuje tylko 120 000 zł – malutki hatchback z lekką nadzieją na ekonomię.
Porównanie modeli
| Model | Cena (zł) | Zasięg WLTP (km) | Przyspieszenie (s do 100 km/h) |
|---|---|---|---|
| XPeng P7 | 216 900 | 576 | 4,1 |
| Tesla Model Y | N/A | 542 | N/A |
| Yangwang U7 | 562 760 | N/A | 2,9 |
| BYD Seagull | 120 000 | N/A | N/A |
Porównanie modeli pokazuje różnice w cenach i osiągach, co może pomóc w podjęciu decyzji o zakupie. XPeng P7 i Tesla Model Y oferują różne zasięgi, podczas gdy Yangwang U7 imponuje przyspieszeniem, ale w znacznie wyższej cenie.
Rzeczywisty zasięg i zużycie – nie bajki
Większość tych „zasięgów” to sielanka CLTC. W Polsce WLTP rządzi. XPeng P7 AWD ma 576 km WLTP i przyspieszenie 4,1 s. Luka między deklaracją a realem? Niezłe ładne roznoszenie rzeczywistości – realnie pewnie 450 km, jeśli nie przełączysz ogrzewania na pełnej mocy. W porównaniu, polskie Volvo EX30 – 542 km WLTP i małą kasę w garści.
Ładowanie w zimie – kto nie ziewa, wygrywa
Avatr 07 ładuje się od 30% do 80% w 15 minut. Xiaomi YU7 – 31 minut, Tesla Model Y – 35 minut. Więc jeśli stoisz pod gniazdkiem z herbata w ręku, Avatr to teraz twój najlepszy kumpel. A XPeng P7 w Polsce potrzebuje ok. 29 minut na 10‑80%, także nie jest najszybszy, ale w pół godziny przynajmniej coś się dzieje.
Rynkowe realia w Polsce – garść liczb
W 2024 roku zarejestrowaliśmy 16 563 BEV – spadek o 3% względem 2023. Mało dramatycznie, ale marne 3% udziału w rynku. Najlepiej sprzedają się: Tesla Model Y (2 272 szt.), Model 3 (2 136), za nimi Volvo EX30 i Audi Q4 e‑tron. Chińczycy dopiero wjeżdżają – BYD Dolphin czy Seal próbują zawojować rynek. A liczba zarejestrowanych BEV w lipcu 2025 to już ponad 103 500 – wzrost o 65% względem roku poprzedniego. Tak, to działa – tylko gdzie ta infrastruktura…
A więc, czy ten cały test mrożący krew w żyłach ma sens? Jasne, że tak. Polskim kierowcom zima nie wybacza, a wybór auta może kosztować 200‑600 tysięcy złotych. Lepiej znać realia: XPeng P7 to solidna opcja, Tesla traci zimą, Avatr się ładuje szybciej niż twoja cierpliwość, a Yangwang U7… no cóż – jeśli masz takie pieniądze, to gratulacje. W innym wypadku – trzymaj się ratowników drogowych i ciepłego napoju.
Kontekst polski
Polski rynek samochodów elektrycznych wciąż się rozwija, ale infrastruktura pozostaje w tyle. Mamy około 3 200 ładowarek, co w porównaniu do liczby samochodów elektrycznych jest jak kropla w morzu. Władze oferują dotacje w wysokości 40 000 zł na zakup elektryka, ale to wciąż za mało, by przekonać większość Polaków do przesiadki. Warto zauważyć, że w miastach takich jak Warszawa czy Kraków, liczba stacji ładowania rośnie, ale w mniejszych miejscowościach sytuacja jest dramatyczna. Zimowe miesiące pokazują, że elektryki muszą stawić czoła nie tylko mrozom, ale i brakom odpowiedniej infrastruktury.
FAQ
Q: Jakie są najpopularniejsze elektryki w Polsce?
A: Najpopularniejsze elektryki to Tesla Model Y i Model 3, które łącznie sprzedały się w liczbie ponad 4 400 sztuk w 2024 roku.
Q: Jakie są dotacje na elektryki w Polsce?
A: W Polsce można uzyskać dotację w wysokości do 40 000 zł na zakup nowego pojazdu elektrycznego, co ma na celu zwiększenie ich dostępności.
Q: Jakie są główne wyzwania dla rynku elektryków w Polsce?
A: Główne wyzwania to niewystarczająca infrastruktura ładowania oraz niskie zasięgi pojazdów w zimie, co ogranicza ich popularność wśród kierowców.





